Środa w skrócie....a raczej będzie dużo czytania
Wstałam po 6 *oj* nie umiałam zasnąć to włączyłam telezakupy i oglądałam do 7.
Ubrałam niebieską bluzke z Hello Kitty,spódnice z ćwiekami,jaskrawo zielony sweterek i nowe bransoletki.
Było mi tak zimno normnalnie nos mi zamarzł x D
Po drodze wstąpiłam do sklepu po picie kupiłam sobie coś do picia o smaku czereśni,trochę za słodkie ale ogółem było giteZ.
Na Polaku masakra takie nudy że...tylko patrzyłam na zegarek kiedy wybije 40 po 8 (doczekałam jakoś)
na angolu udawaliśmy bobaska,wściekłych rodziców i kogoś tam jeszcze...
Pani nam kazała,Daria dostała takiej padary normalnie tak wrzeszczała że się czerwona zrobiła ; F
na Technice jakaś nowa babka co nie wie co to pas ruchu dobra mniejsza z tymmmogliśmy pisać liściki i jeść,zjadłam sobie Kinder Bueno Wypas!
Na matmie znowu pogadanka o naszym zachowaniu! ... no oczywiście według nauczycieli nasza klasa najgorsza : (
na wfie pokłóciłam się z tzw. 'koleżanką' a i tak ma to w d....e.
Nie było godziny wychowawczej to szybciej kończyliśmy lekcje,kupiłam w sklepiku szkolnym prażynki cebulowe i wracałam chyba z 2 godziny do domu z Bartkiem,Darią i moim żelusiem (^.^)
Gdaliśmy o wszystkim jakiś kolo na rowerku do nas a wy co na srodku ulicy łazicie (to był chodzik) no dobra nic już na ten temat nie mówię.
Gdy wróciłam do domu grałam w simsy ...
Potem poszłam na Anglika (dodatkowego) było ql pani nawijała i nawijała po Angielsku jakby polskiego nie znała ; D
Potem wrócilam do domu byłam głodna to zrobiłam sobie tosty i zapiekanke ; )
Wiem że nie za fajnie wyszło mi pisanie ale lepiej brzmi pisząc niż później jak dodam ; >
Papcia < 3